Zamek Vaux le Vicomte-Francja

with 1 komentarz

 

Zamek Vaux le Vicomte

Nicolas Fouquet

Posiadłość Vaux le Vicomte jest po prostu piękna.  Olbrzymi teren, bardzo zadbany park. Idealne miejsce, żeby zorganizować sobie piknik rodzinny,  bądź spędzić bardzo romantyczny wieczór ze świecami w tle….. Wszystko jest bardzo wytworne,  sale są niezwykle bogate. Rezydencja robi naprawdę powalające wrażenie. Jedyny minus to dojazd, bez samochodu, pociągiem i busem jest to trochę trudne. Szczególnie, że wtedy wszystko trzeba planować pod kontem dojazdu. Ale niezaprzeczalnie warto.

Historia tego zamku ściśle wiąże się z życiem jednego człowieka – Nicolasa Fouquet. To on w 1641, mając 26 lat kupuje wieś Vaux i postanawia wybudować najwspanialszą rezydencję w całej Francji.

Nicolas Fouquet –  ur.  W 1615  r.  pochodził z zamożnej rodziny. Oddano go na wychowanie do jezuitów, gdzie stwierdzono, że jest niezwykle uzdolniony i bystry. Już w wieku 16 lat był doradcą w Parlamencie. Gdy miał 20 lat już był w stanie sobie kupować różne urzędy. W 1640 żeni się z Louizą Fourche, bardzo majętną panną, a rok później nabywa ziemie Vaux. W tym samym roku zostaje wdowcem.

Od roku 1642 zajmuje urzędy intendenta (w różnych zakresach), w 1650 kupuje sobie urząd Prokuratora Generalnego a w 1653,  za pomoc w wielokrotnym ratowaniu francuskiego budżetu zostaje superintendentem finansów.  Funkcja superintendenta jest to najwyższy urząd wśród stanowisk królewskich finansistów.  Superintendent nie jest księgowym. Nikt nie może od niego żądać rachunków nawet król. Superintendent składa tylko „sprawozdanie” ze swojego administrowania zgodnie ze swoim sumieniem albo własnym widzimisię.

Nicolas Fouquet finansista jest człowiekiem  elastycznym, błyskotliwym i rozmiłowanym  w przepychu. Z niezwykłą łatwością oczarowuje ludzi interesu. Cieszy się większym zaufaniem w tym środowisku niż sam król. W zdobywaniu dużych sum pieniędzy,  Nicolas Fouquet wielokrotnie pokazał swoją skuteczność i to, że jest nie zastąpiony.

Niestety superintendent,  miał też wrogów.  Największym z nich był J.B Colbert, późniejszy minister finansów.  Obaj Panowie byli w mniej więcej w tym samym wieku, na początku nawet się przyjaźnili ale potem zdecydowanie drogi ich się rozeszły.

Colbert był zupełnie różny od Fouqueta, bardziej uporządkowany i skromny.  Według mnie był też bardzo zawistny o sukcesy Fouqueta i  stopniowo budował brak zaufania króla do superintendenta, co ostatecznie przyczyniło się do aresztowania  Fouqueta.

Wracając do posiadłości.  Nicolas Fouquet werbuje do jej stworzenia trójkę,  jeszcze wtedy nie zbyt popularnych, artystów.  Projektowaniem zamku zajął się  Louis le Vau.  Charles le Brun był nadwornym malarzem i jednocześnie zajął się  dekorowaniem wnętrz i na końcu  Andre le Notre –  ojciec  geometrycznego ogrodu francuskiego.  Projekt parku w zamku Vaux le Vicomte był  pierwszym, od którego zaczęła się, można powiedzieć trwająca do dzisiaj,  tradycja ogrodu francuskiego.

Nasz bohater chciał zbudować bajkową rezydencję, a trzej artyści skupieni na swoim dziele, starali się stworzyć coś  absolutnie wybitnego.  W ciągu r. 1657 zarysowuje się już sylwetka zamku. Pomimo tego, że Fouquet chciał zachować prace na budowie w tajemnicy, ktoś doniósł  królowej matce (Anna Austriaczaka matka Ludwika XIV) o planach superintendenta, jak również to, że przy budowie zamku  pracuje ok  900 robotników,  Fouquet wpadł  w panikę, ponieważ  zaczął podejrzewać że być może „przyjaciele” mogą podkopywać jego pozycję i w końcu król zacznie zadawać pytania, skąd superintendent w czasach ogromnej biedy ma fundusze na budowę takiej rezydencji.  Zakazał więc  wpuszczać osoby postronne  na teren budowy. W prawdzie król już odwiedził dwukrotnie Vaux le Vicomte w 1660 ale chyba jeszcze nie wszystko widział.

Najwspanialszy festyn ówczesnej Europy

Wielkie otwarcie  Fouquet przygotował  na 17 sierpnia 1661. W sumie, nasuwa się pytanie dlaczego wiedząc, że mu się pali grunt pod nogami, ten mądry w sumie człowiek, decyduje się na tak wystawne przyjęcie jakie zamierzał zorganizować na „oficjalne otwarcie rezydencji”.  Czy chciał  umniejszyć potęgę króla pokazując, że to on ma pieniądze i tym samym władzę, czy jak chcą niektórzy, chciał to wszystko ofiarować królowi,  czy może wiedząc, że zbliża się jego upadek, postanowił odejść w wielkim stylu.  No cóż, tego się już chyba nie dowiemy.

W każdym razie na Nicolas Fouquet wydał najwspanialszy festyn  w ówczesnej Europie.  Wysłano 6000 zaproszeń po całej Europie.  Po południu  17 sierpnia droga pomiędzy Paryżem a Melun była zatłoczona niezliczonymi karetami. Ludwik  XIV przybył do Vaux  ok. 18:00 karocą zaprzężoną w 6 białych koni.  I co król Słońce zobaczył ? Przepych,  przepych i bogactwo niedostępne nawet dla króla Francji. Goście rozpraszali się po wszystkich salach by móc  podziwiać obrazy, dekoracje w których łatwo można odnaleźć  symbole  wiewiórki ( symbol rodziny  Fouquet)  i symbol słońca (symbol Ludwika XIV). Posiłki podawane były w bardzo drogich zastawach wykonane ze specjalnego  metalu –  złota wypełnionego srebrem. Do tego  fontanny, fajerwerki, sztuki teatralne. Molier specjalnie na tą okazję napisał  sztukę  Les Fâcheux – (Natręci)

Podczas przerw w spektaklach małe elfy wychodziły za gęsto tam posadzonych cisów i  rozdawały damom w upominkach diamenty. Wydawało się, że Król  bawi się dobrze, chociaż opuścił  festyn ok  02:00 nad ranem i wrócił  do oddalonego 10 km od Vaux Fontainebleau. I jak napisał później Molier:-„do 06 po południu  Nicolas Fouquet  był królem  Francji  od 02:00 w nocy był już nikim”

Upadek

05 września  Nicolas Fouquet zostaje aresztowany w Nantes,  aresztowania dokonuje nie kto inny jak  sławny muszkieter  D’Artagnan. Nicolas Fouquet zostaje przewieziony do zamku Amboise , 03 marca 1662  roku zaczyna się jego proces. 12 grudnia zostaje skazany za malwersacje i za działalność przeciw królowi na karę śmierci. Ostatecznie zostaje osadzony w twierdzy Pignerol  w Alpach (obecnie Włochy) ma 49 lat. Dopiero po 13 latach będzie mógł zobaczyć swoją rodzinę.  Umiera 23 Marca 1680 r na oczach swojego syna  –  przynajmniej taka jest wersja oryginalna.

A co z posiadłością.  Żona ministra, zachowała posiadłość chociaż jej wyposażenie zostało zarekwirowane przez króla, częściowo odpłatnie.  W 1705 ,  jednak Pani Fouquet  decyduje się sprzedać posiadłość . Zamek wiele razy zmieniał właścicieli by w 1875 trafić do rodziny francuskiego przedsiębiorcy Alfreda  Sommiera i do tej pory jest w rękach tej rodziny. Rezydencja została odrestaurowana w stylu  wielu XVII.  W 1968  Patrice de Vogüé,  zdecydował się otworzyć ją dla zwiedzających.  Do 1972  rodzina zajmowała pierwsze piętro w zamku. Jego żona otworzyła też przy pałacu ekskluzywny boutique . A w 1985 została na terenie zamku otwarta restauracja. Teraz zazwyczaj od pierwszej soboty Maja do pierwszej soboty października w każdą sobotę jest organizowany wieczór świec. Połączony z pokazem sztucznych ogni.

Informacje Praktyczne

Jedyna rzecz, która „odstrasza” od zwiedzenia zamku to  dojazd. Najlepiej podjechać jest do posiadłości samochodem bądź autorkarem.  Właściciele w prawdzie zadbali o bus, który jeździ pomiędzy zamkiem a stacją Verneuil l’Etang, ale trzeba sprawdzić rozkład,  bo bus nie kursuje non stop. Bilet na bus 5 EUR  plus bilet na pociąg do i z Paryża. Wstęp kosztuje 15,5EUR jeżeli chce się tylko zwiedzać.  Jeżeli chce się zwiedzanie połączyć z udziałem w  „ Wieczorem Świec”  wstęp kosztuje 17,5EUR.

 

Zamek  w cyfrach

450 000  –  gości na rok

20%  – turyści zagraniczni

85 pracowników

1,3 mil euro – jest poświęcone na  utrzymanie posiadłości

Tylko  2%  pieniędzy na utrzymanie pochodzi z dotacji publicznych  –   (w Luwrze połowa)

Ok  44%  przychodów osiągają z biletów  i restauracji

9% ze sklepu

oficjalna strona: http://www.vaux-le-vicomte.com/

Właściciele  Vaux – le – Vicomte chcieliby wyjść z cienia Wersalu  –  wersal  7,5 mil  zwiedzających  rocznie,  bo to w końcu ich pałac był inspiracją dla Ludwika XIV, żeby stworzyć Wersal.  Ale chyba im się nie uda.

One Response

  1. […] Artykuł został przeniesiony na stronę  http://palacezamkidwory.com/zamek-vaux-le-vicomte/ […]

Leave a Reply